wtorek, 21 maja 2013

Rozdział piętnasty


-Po prostu wchodzisz i śpiewasz.-po nie za dużym pokoju rozległ się wrzask Paula
-Nie będę śpiewał.-powiedziałem oburzony krzyżując ręce  na klatce piersiowej i przeniosłem wzrok na zielonkawą ścianę
-No pewnie jeszcze się obrażaj.Wy jesteście jacyś nie normalni-Paul ponownie uniósł  głos , ale już nie tylko na mnie ale na całą resztę-Za niedgługo wydajemy płytę , brakuję nam jeszcze dwóch piosenke. Przepraszam -podniósł ręce w obronnym geście-Wy wydajecie i nie interesuję mnie co już z tym będzie
-Ouuu ktoś tu ma gorsze dni.-zakpił Lou
-Tomlinson do choler-mężczyzna po raz kolejny uwolnił  swój głos-Dobra ja potrzebuję przerwy bo inaczej się tu chyba potnę mydłem w płynie.-głośno westchnął
-Ouuu komuś się tu żart wyostrzył.-Tommo ponownie zakpił z kipiącego złością mężczyzny
-Czyli godzina przerwy?-spytał Liam
-Payne.-mruknął zirytowany Paul-Tydzień.Tydzień przerwy.-powiedziała sarkastycznie się uśmiechając po czym wyszedł z pokoju
Po tym jak zamknął za sobą drzwi , w pomieszczeniu zapanowała niezręczna cisza.
-Kurde zraniliśmy go chyba.-zaśmiał się Louis
-Możemy pójdziemy go przeprosić.-uśmiechnął się Harry , po czym wszyscy wybuchnęliśmy śmiechem.
Po chwili byliśmy już w drodze do domu. Ukratkiem  zerkałem na Zayna. Widząc jak się uśmiecha serce jednocześnie biło mi jak szalone i łamało się na pół.Od dokładnie 19 godzin nie odezwaliśmy się do siebie słowem.
-Wracam do domu.-na te słowa podskoczyłem , nie wiedziałem który z nich to powiedział ale to było najlepsze rozwiązanie  na to żeby dać sobie jakąś przerwę od Malika.
Wyjąłem z kieszeni telefon wszedłem na stronę gdzie można kupić bilety lotnicze i zabukowałem bilet do Dublina na wieczorne godziny.
-Lecę dziś do domu.- oznajmiłem  ale nie uzyskałem żadnej odpowiedzi
Przeniosłem wzrok za okno , patrzyłem na mijające budynki wstrzymując przy tym napływające  do oczu łzy.
***
Wrzucałem kolejne rzeczy do czarnej torby.Zamówiłem taksówkę i zszedłem na dół. Liam i Zayn siedzieli w salonie , Harrego zauważyłem na tarasie a Lou w kuchni.
-To ja już jadę.-mruknąłem stając w przed pokoju.Pożegnali się wszyscy oprócz Zayna , on był cały czas obrażony albo coś w tym stylu.
Lot nie był zbyt interesując.Co może być fajnego w siedzeniu  w samolocie obok jakiegoś faceta który strasznie chrapie.Nic? Kiedy stanąłem  w moim rodzinnym mieście poczułem się tak normalnie. Nie jak Niall Horan z One Direction , tylko jak Niall Horan zwykły dzieciak  z krzywymi zębami.Spokojnie szedłem ulicą , nie było nic żadnych pisków omdleń nic  , minęło mnie parę osób i nic nawet nie zwróciło na mnie uwagi.Jakie to szczęść móc tak sobie iść ulicą.Stanąłem pod drzwiami domu taty , klucz był tam gdzie zawsze czyli pod dużą donicą która stała na ganku.Po woli przekręciłem  klucz w zamku i wszedłem do domu.Nie zmieniło się tu nic.Wszedłem do salonu i zobaczyłem tatę siedzącego w fotelu przed telewizorem i oczywiście śpiącego.Specjalnie upuściłem torbę.
-Co jest...-usłyszałem zaspany głos taty , który od razu wywołał uśmiech na mojej twarzy.-Niall...nie wierzę Nialll-tato przybiegł do mnie i mocno mnie uścisnął-Jak udało ci się przyjechać ?
-Paul dał nam przerwę .-uśmiechnął się lekko
Po wspólnie zjedzonej kolacji i rozmowie postanowiłem odwiedzić mojego przyjaciela.Wyszedłem przed dom zaciągając się tym nie powtarzalnym powietrzem. Już po chwili stałem pod domem rodziców Seana , to znaczy już tylko domem Seana.Zapukałem w brązowe  drzwi czekając na jego reakcję.
-Gdybym nie był na kacu pomyślałam bym że to Niall.-uśmiechnął się od ucha do ucha stając w drzwiach , bez większego zastanowienia  rzuciliśmy się na siebie i zrobiliśmy wielki Horan Hug.
-Ale tu burdel.-rozszerzyłem oczy idąc ostrożnie  po salonie chłopaka żeby czasem nie potknąć się o jakiś przedmiot leżący na podłodze.
-Nie mam czasu sprzątać.-mruknął rzucając się łóżku i upijając łyk napoju z niedużej puszki.-Ty Horan będziemy tak siedzieć i się sobie przyglądać ?-spojrzał na mnie przygryzając wargę, doskonale wiedziałem co to znaczy.
-Nie Sean nie ma mowy przyjechałem odpocząć.-zacząłem się śmiać
***
Otworzyłem zaspane powieki.Od razu oślepiły mnie promyki słońca przedzierające się przez rolety.Zasłoniłem oczy i ledwo co wstałem z łóżka.Próbowałem się nie przewrócić i łapałem się czego popadnie.Rada na przyszłość ? Nie imprezujecie z Seanem.Zasłoniłem rolety i usiadłem na łóżku.Twarz schowałem w dłoniach , czułem że głowa za chwilę mi wybuchnie.Zszedłem do kuchni wziąłem wodę i poszedłem do salonu.
-Cześć Zayn.-mruknąłem siadając obok chłopaka i odkrecając butelkę.-Czekaj czekaj.-oderwałem butelkę od moich ust.-Co ty do licha robisz u mnie w domu.
-Siedzę.-odpowiedział bez żadnych emocji
-No to akurat widzę ale co ty robisz tu o 11 rano i to w dodatku w Irlandii.
-Niall...musimy pogadać...-spojrzał mi prosto w oczy-Ja nie chce się z tobą kłócić po prostu wtedy powiedziałem kilka słów za dużo.
-Tak i nie powiedziałeś że jedziesz do Perrie.-odwróciłem od niego wzrok
-Jeny.Przepraszam.-wstał i zaczął krążyć po pokoju.-Nie powinienem cię okłamywać i na ciebie krzyczeć.
-Aha.
-Ale do cholery jasnej myślisz że to tak fajnie widzieć ciebie i nie móc się przytulić bo się obraziłeś.I masz przestać się obrażać i przyjść i mnie przytulić.
-Super.-powiedziałem i wstałem kierując się do wyjścia .-Nie wiem jak chcesz tu sobie posiedzieć to sobie posiedź ja idę.-odwróciłem się w jego stronę
-Kurde Niall.-zacisnął dłoń na moim nadgarstku  i przyciągnął mnie do siebie , dzieliło nas zaledwie kilka centymetrów.-Przepraszam rozumiesz ?
Nie zdążyłem już odpowiedzieć bo Zayn złączył  nasze usta w namiętnym pocałunku.



***
Przepraszam za nie obecność.Miłego czytania i komentowania. < 3

CZYTASZ=KOMENTUJESZ 





21 komentarzy:

  1. jakiee słodkie <3333
    świeetny rozdział ! Czekam na następny :** / wojciech.

    OdpowiedzUsuń
  2. Aww, świetne! <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękny rozdział. I to jak Zayn poleciał do Irlandii, aby przeprosić Niallerka <333333333333

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak można było by nie przyjąć takich przeprosin... <3
    Świetny rozdział!

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam <33

    OdpowiedzUsuń
  6. Aww! Malik na końcu... Świetne!

    OdpowiedzUsuń
  7. Matko kocham kocham kocham <3333
    Margaret Horan :*

    OdpowiedzUsuń
  8. MEGAŚNE!!! <333

    OdpowiedzUsuń
  9. Przecudowne! czekam na następny :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetny rozdział. ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja bym nie pozwoliła Niallowi tak po prostu wyjechać :D, ale to słodkie, że Zayn do niego pojechał! <3
    Czekam z niecierpliwością na następny :)

    OdpowiedzUsuń
  12. zajebisty *.* / Maniaa

    OdpowiedzUsuń
  13. Niesamowity rozdział (:
    Kiedy następny?

    OdpowiedzUsuń
  14. Zajebiste! I to zakończenie... <3
    Czekam na następny ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Super! Jak wszyscy też czekam na następny :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Świetne.
    Urocza końcówka <3

    OdpowiedzUsuń