*Zayn
Siedziałem na plastikowym krześle na balkonie.Paląc kolejnego papierosa.Miałem kaca jak stąd do Polski albo i dalej.Nie pamiętałem zupełnie nic , nie wiedziałem co wczoraj się działo . jedna wielka czarna dziura.Delikatny wiatr gładził mój goły brzuch.Potarłem swoją twarz , chyba czas się ogolić.Wiedziałem że muszę się w końcu ubrać i z grubsza ogarnąć ale nie chciało mi się.Zmierzając do łazienki , położyłem się na łóżku , nie będę sie ruszał .Zostanę tu cały dzień i w końcu się wyśpię.Chwila ciszy nie trwałą długo , po chwili ktoś zaczął walić do drzwi.
-Co tu kurwa ma być , mam kaca.-krzyknąłem ironicznie
-Zayn chodź na dół , błagam cię.-usłyszałam tylko cichy głos Niall , który dobiegał za drzwi.
Mimowolnie założyłem jakąś koszulkę a na stopy naciągnąłem klapki.Po tym jak dotarłem na dół , wszedłem do kuchni i opróżniłem prawie całą butelkę wody.Wszedłem do salonu i zauważyłem całą czwórkę która ponuro siedziała i patrzyła na mnie wzrokiem zabójcy. Niall spuścił wzrok , a ja miałem wrażenie że za chwilę się rozpłacze.
-Skoro Zayn wstał , możemy porozmawiać.-obwieścił Liam
-Ale o co chodzi...-ledwo co wydusiłem z siebie , nie wiedziałem co się dzieję.Może przespałem się z Danielle albo co gorszę z Eleanor , albo z Perrie , a może kogoś pobiłem.Zupełnie nie wiedziałem czemu oni wszyscy mają takie poważne miny.
-Usiądź kochany.-Harry posłał mi wrogie spojrzenie.Zrobiłem jak kazał , rozłożyłem się na dużym czarnym fotelu , wyjmując spod poduszki paczkę prezerwatyw.
-No powiedziecie mi w końcu o co chodzi ? -warknąłem
-Ja kocham Zayna a on kocham mnie...-zaczął Louis
-A ja kocham Nialla...-dokończył Harry
Zamarłem . Serce biło mi jak szalone , na czole pojawiły się pierwsze krople potu , z zdenerwowania zacząłem bawić się palcami.Co się wczoraj stało ?!
-Co...-szepnąłem
-Zayn.-pisnął Nialler-Oni już wiedzą.-wydusił z siebie chowając twarz w dłoniach.
Wiedzą o nas.Poczułem jak ktoś wbija mi nóż w plecy , to miała być nasza tajemnica. Co teraz będzie.
-Zayn...-zaczął Liam-Wczoraj najwyraźniej coś nam pokazaliście.
-Wy się kochacie?-Louis spojrzał mi prosto w oczy.
Nie mogłem kłamać , wydarzenia poprzedniego wieczoru od razu mi się przypomniały.Wyznaliśmy sobie miłość...całowaliśmy się...Nie będę kłamał powie prawdę i tyle.
-Ehhh...-po woli wstałem i usiadłem obok Nialla-Wczoraj to nie był wpływ wódki jeśli tak wam się wydaje.-objąłem Nialla-Ja go kocham...-wydusiłem patrząc na chłopaków.
-Ja kocham Zayna.-Nialler w końcu odważył się cokolwiek powiedział.
-Jak to się stało.?-spytał lekko zszokowany Liam
-Pamiętasz jak wszyscy byliście na wakacjach prócz nas...wtedy to wszystko się zaczęło..-tłumaczyłem dyplomatycznym tonem-Zakochaliśmy się w sobie...nie wyobrażam sobie życia...bez Nialla.
-Ale nie chcemy tego ujawniać.-dodał Nialler , na co ja tylko kiwnąłem głową
-My to akceptujemy.-w końcu krępującą ciszę przerwał Liam.
-Pomożemy wam , jesteśmy przyjaciółmi.-dodał Louis.
Po wyczerpującej rozmowie wszyscy się przytuliliśmy , po czym zabraliśmy się za sprzątanie domu , który wyglądał jak ruina po wczorajszej imprezie.
***
Zawinięty w sam ręcznik stałem przed lustrem i suszyłem włosy.Wpatrując się w swoje odbicie byłem z siebie dumny.Chyba jeszcze nikogo tak nie kochałem jak Nialla. To chyba przeznaczenie.Ile czasu musiało upłynąć abym przekonał się kogo tak an prawdę kocham...Poczułem ciepły dotyk na swoim ramieniu , obróciłem się i zobaczyłem Nialla.-To wszystko prawda...co mówiłeś ?
-Ja najbardziej..-złożyłem pocałunek na jego delikatnych ustach.
Poczułem jak ręcznik spada.Ręce Nialla błądziły po moich plecach po czym chodziły coraz niżej i niżej.Czułem jego oddech.Dorwałem się do jego spodni , po woli odpiąłem guzik i zacząłem ściągać z niego spodnie , po czym zabrałem się za koszulkę.Po kilku minutach staliśmy już prawie nadzy.Całowałem go po szyi i jego idealnej klatce piersiowej.Nie minęło parę sekund jak leżałem na blondynie.Czułem że jest wystraszony.
-Nie bój się.-szepnąłem po czym zacząłem całować jego ciało.
***
*NiallObudziłem się w objęciach Zayna. Wyrwałem się z jego objęć i usiadłem na łóżku.Całkiem nagi szukałem swoich bokserek.Kiedy jego w końcu znalazłem w łazience Zayna , poczułem się najszczęśliwszym człowiekiem na świecie .W końcu kochałem i byłem kochany.Mimo tego że nie doszło między nami do czegoś poważnego , tylko skończyło się na pocałunkach i dotyku...czułem się spełniony , kochany i szanowany
Cześć kochanie.Rozdział nie wydaje mi się jakiś super porywający ale jest nawet okej.Mam nadzieje że wam się podoba.Miłego czytania i komentowania.
Specjalna dedykacja dla mojej Margaret Horan która mnie wspiera.Dziękuję.Kocham Cię Mała. <3
CZYTASZ=KOMENTUJESZ
Najzajebistrzy blog na świecie <3.
OdpowiedzUsuńKocham Twoje rozdziały i dziękuję ;*
Ja Ciebie też, Caroline :3
Świetny *.* Nie mogę się doczekać nn ;> @RoksiaBieber
OdpowiedzUsuńuwielbiam to jak oni im mówią że im pomogą <33
OdpowiedzUsuńSuper, że ich zaakceptowali xD Szybko poproszę kolejny xD ~martix300
OdpowiedzUsuńŚwietne :)
OdpowiedzUsuń♥
Jaki świetny :>
OdpowiedzUsuńCudowny *_*
OdpowiedzUsuń-Nie bój się...- Łoo jakby mi tak powiedział to ja na pewno bym się nie bał xd Oczywiście rozdział zajebisty czekam na następny . POmęczę ci o niego w szkole. W sensie o rozdział 11 ; **
OdpowiedzUsuńM.<3
świetne <33
OdpowiedzUsuńzapraszam do siebie http://xxxyaoilovexxx.blogspot.com/
Czytam dokładnie piąty raz ten rozdział i nadal uważam, że jest cudowny <3
OdpowiedzUsuńTaka tam, Margaret Horan , kotku ;*
Świetne :)
OdpowiedzUsuńzajebisty, czekam na kolejny :*
OdpowiedzUsuńWłaśnie nadrobiłam wszystkie rozdziały, genialne opowiadanie, Ziall jara mnie niesamowicie a te momenty gdy się zbliżają ah *.* czekam na więcej ;)x ~xonexdirectionx3
OdpowiedzUsuńKurde kiedy następny nooo ? -.- *O*
OdpowiedzUsuńkiedy kolejny ? :D
OdpowiedzUsuń