środa, 30 stycznia 2013

Rozdział drugi.


Siedziałem zadowolony  z siebie w łóżku przykryty kołdrą , nie dawno co wstałem.Było wcześnie bo trochę po 9.Ale obudziła mnie straszna wena. Wziąłem kartkę długopis i napisałem coś podobnego do jakiejś nowej piosenki.
"Don’t try to make me stay or ask if I’m okay
I don’t have the answer
Don’t make me stay the night or ask if I’m alright
 I don’t have the answer"
Wziąłem gitarę i zaśpiewałem  tekst w rytm wolnej melodii. Wyszło coś świetnego.Odłożyłem gitarę i okryłem się dokładnie kołdrą.Wziąłem kartkę z tekstem i szczerzyłem się jak głupi do sera.Kiedy usłyszałem na dole jakiś hałas  uznałem że mogę już wstać , bo Zay już nie śpi i nie będzie się darł że latam po 'nocy' po domu.Naciągnąłem na siebie krótkie czarne spodenki i zadowolony z siebie z kartką w ręku zszedłem na dół.Usiadłem przy stole w kuchni czekając aż Zayn mnie zauważy.
-Co tak siedzisz ? -po chwili powiedział - Co tam masz ? Daj ?-wyrwał mi kartkę i zagłębił się w tekst-Co to jest ? W sumie dość dobre.
-No...em nie wiem napisałem coś takiego może jakaś piosenka ?
-Ale na Take Me Home są już piosenki.-zerknął na mnie , przygryzając  wargę.
-Ale może na Yearbooka ? Ta piosenka nazywała by się hmmm...Irresistible...?
-W sumie ładnie...Ale wiesz to zależ od reszty , ale mi się podoba.
Wstawiłem wodę na herbatę.A w między czasie zrobiłem jajecznicę.Nałożyłem pokarm na talerze , pokroiłem chleb , zalałem herbatę i przeniosłem wszystko na stół znajdujący się na tarasie...Kiedy Zayn wrócił już spod prysznica usiadł razem ze mną.Zaczęliśmy jeść śniadanie.Dość długi czas panowała krępująca cisza , było słuchać tylko moje mlaskanie.Ale chwilę ciszy przerwał Malik.
-Może wyskoczymy po południu do kina ? -zaproponował Mulat.
-W sumie to nie mam żadnych planów , a na co ?
-Wszedł taki nowy film Dom w Głębi lasu ?
-No dobrze.-powiedziałem bez zastanownię
-Okej to ja zarezerwuję bilety na trzecią.-odszedł od stołu i pobiegł do domu
***
Owinięty w zielonkawy ręcznik wyszedłem spod prysznica.Wysuszyłem włosy i umyłem żeby. Założyłem beżowe spodnie i czerwoną koszulkę polo.Wziąłem portfel oraz telefon i zszedłem do kuchni.Tam czekał już na mnie gotowy Zayn. Wyglądał niby idealnie  a tak na prawdę strasznie perfekcyjnie . Jego włosy były doskonale ułożone , jego ramiona opinała czarna skórzana kurtka.Po chwili byliśmy już w drodze   Zayn był skupiony na jeździe...Po wejściu  do kina w sklepiku kupiłem jakieś jedzenie. Rozdaliśmy kilka autografów i zdjęć.Weszli do sali numer 6.Było tylko osób.Kiedy światła zgasły zajęliśmy swoje miejsca.Komedia okazała się horrorem. Zayn mnie okłamał wiedział jak bardzo tego nie lubię.Po jakiś czterdziestu minutach nie miałem już prawie przekąsek tylko dwa batony. Zayn sączył Monstera i z zainteresowaniem oglądał film.Napisałem sms że do Liaśa ale on i tak nie odpisał.Po chwili poczułem coś na moim kolanie.Szybko zorientowałem się że to ręka Zayna. Jego ręka delikatnie błądziła po moim udzie , a już po kilu minutach jego dłoń dotykała moje krocza.Poczułem się dość dziwnie . Jego ręka krążyła woku mojego krocza , aż po chwili rozsunął mój rozporek , serce zabiło mi mocniej , próbowałem oglądać film ale nie mogłem.Kiedy zasunął mój rozporek , poczułem jak kamień spadł mi z serca.Nie wiedziałem co mam robić.Kiedy Mulat zabrał swoją rękę , położyło  dłonie na swoich spodniach.Poczułem chłód na swojej skórze , czułem jak jeździ opuszkami po mojej wewnętrznej stronie dłoni.
-Zayn co ty robisz ? -spojrzałem na chłopaka
-Oj Niall-przejechał palcem po moim policzku.Nie zrobiłem nic , uśmiechnąłem się.
Przez resztę filmu nie mogłem się na niczym skupić.Nie interesował mnie już seans.Cały czas biłem się z myślami co zrobił kilka minut wcześniej Zayn.Nie zaprotestowałem.A teraz tak bardzo chciałem żeby chłopak zrobił to jeszcze raz.Czułem się dziwnie.Nigdy dotąd nie czułem czegoś tak dziwnego.Zayn...On...Stawał się dla mnie kimś...nawet nie wiedziałem jak mam go nazwać...Po seansie wróciliśmy do domu.Bez słowa poszlismy do swoich pokoi.Próbowałem czytac książkę.Ale cały czas zastanawiałem się co robi właśnie teraz Zayn.Czy tweetuje , może słucha muzyki , a może rysuje...
*oczami Zayna*
Kiedy wróciliśmy z kina.Pobiegłem do swojego pokoju i położyłem się na łóżku.Było mi tak cholernie wstyd za to co zrobiłem w kinie.Ale nie mogłem się opanować.Czułem do Nialla coś więcej niż przyjaźń.A Pezz. On była moją najukochańszą przyjaciółką która wiedziała o mojej tajemnicy.Była ze mną tylko dlatego że by nie zrobić zbyt wielkiego skandalu. Niall. Był taki wspaniały.W kinie nie wiedziałem co robiłem , ale byłem otumaniony zapachem jego mocnych aczkolwiek  delikatnych perfum...Wziąłem czystą białą kartkę i bez większego namysły narysowałem Niall...Następnie wyciągnąłem spod materacu notes w czarnej skórzanej okładce.Zapisałem dzisiejszą date i zacząłem pisać.
" Nie wiem co się ze mną dzieje od pewnego czasu.Niall jest dla mnie jak narkotyk uwielbiam do dotykać , uwielbiam jego perfumy , jego głębokie oczy , jego beztroski śmiech , farbowane włoski , uwielbiam GO całego."
Przypiąłem rysunek i przebrałem spodnie...Było jakoś po 22.Wykąpałem się założyłem koszulkę czarne dresy , wziąłem telefon , z kuchni piwo z salonu fajki i wyszedłem do ogrodu . Usiadłam przy basenie.Podwinąłem spodnie i zanurzyłem  nogi.Wziąłem jednego papierosa i podpaliłem go.Uderzałem nogi o taflę wody  ,a ta rozpryskiwała  się na boki.Wziąłem telefon , otworzyłem galerie i wpatrywałem się w jakieś zdjęcie Horana.
-Zayn debilu co ty robisz ?! -wrzasnąłem.Mając nadzieję że to mnie obdzi.
*wraca do perspektywy Nialla*
Zjadłem parę łyżek Nutelli. Włączyłem telewizor  jednak nie leciało nic zaskakująco ciekawego.Siedząc na kanapie zauważyłem że drzwi prowadzące do tarasu i  ogrodu  są otwarte . Więc postanowiłem sprawdzić czy Zayn tam siedzi...Cicho wyszedłem z domu , zobaczyłem siedzącego przy basenie Zayna. Wyglądał jakoś inaczej ,a  może tylko mi się tak wydawało . Podszedłem do chłopaka.Zdjąłem buty usiadłem tu przy nim i zanurzyłem nogi.Nie mogłem wydusić z siebie ani słowa , jeszcze nigdy tak przy NIKIM się nie czułem.
-Tęsknisz za Pezz ? -wypaliłem
-Niall kochany mój , skoro jej nie kochałem to za nią nie tęsknie.-dorwał moją dłoń i znowu opuszkami gładził moją skórę.-To był tylko taki chwyt , rozumiesz.-spojrzał mi w oczy
-Rozumiem , ja chyba bym tak nie mógł.-zbliżyłem się do niego , spojrzałem w jego oczu i uśmiechnąłem się pod nosem. Zayn zbliżał się do mojej.Nasze usta dzieliło już kilka milimetrów.Czułem jego zapach i słodki oddech.Chyba w pełni świadomy nie byłem tego co się za chwilę stanie.Ale tak bardzo tego chciałem.Ale nie wtedy musiał zadzwonić ten piepszony telefon Zayna.




Czeeeść. Dobrze mam nadzieje że podoba WAM się rozdział.Dziękuje za te miłe słowa w komentarzach.Co jak co ale ten rozdział mi się strasznie podoba.Komentujcie. < 3 Czytajcie < 3 Mam nadzieję że pod rozdziałem będzie dużo komentarzy.


CZYTASZ=KOMENTUJESZ 

10 komentarzy:

  1. zajebisty, czekam na kolejne... Dla mnie przedpremierowo poproszę :D

    OdpowiedzUsuń
  2. "Czułem jego zapach i słodki oddech.Chyba w pełni świadomy nie byłem tego co się za chwilę stanie.Ale tak bardzo tego chciałem.Ale nie wtedy musiał zadzwonić ten pieprzony telefon Zayna." ty mnie chcesz doprowadzić do zawału czy do tego żebym cię udusiła?!?!?!?! uwielbiam ten rozdział zwłaszcza scene w kinie, ale aż mi się płakać chce jak sobie pomyśle że sprawiłąś że telefon zadzwonił!!!! ; ooo <333333

    OdpowiedzUsuń
  3. fajnyy :D / zayn1993

    OdpowiedzUsuń
  4. nie miałas kiedy tej sceny z telefonem dodać?-.-' prawie się kurwa zachrztusiłem xd czekam na następny^^. A jutro w sql cię pomęcze , co będzie w następnym rozdziale^^ <33

    OdpowiedzUsuń
  5. Opowiadanie naprawde świetne, czekam na dalsze rozdziały. "po kilu minutach jego dłoń dotykała moje krocza.Poczułem się dość dziwnie . Jego ręka krążyła woku mojego krocza , aż po chwili rozsunął mój rozporek " Ale przy tym siedziałam z otwartą gębą do komputera, już sobie wyobrażałam co możę być dalej :D

    OdpowiedzUsuń
  6. super.. Pisz dalej <3
    ~martix300 z fbl ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. ku*wa *.* zajebisty/ Mania < 33

    OdpowiedzUsuń
  8. grr kończyć w takim momencie :DDD

    OdpowiedzUsuń