-Jeśli chcesz możesz tu zaczekać...-mruknąłem oddalając się od niego
-Na co mam zaczekać?-jego czekoladowe oczy wbijały się w moją sylwetkę po woli wiercąc w niej dziurę
-Nie wiem może na okazję?-powiedziałem ironicznie-No na jakiś powrót do Londynu czy coś?-poprawiłem się
-Ale...-nie wysłuchałem go do końca tylko poszedłem na górę
Zamknąłem się w pokoju.Oparłem się o zimną ścianę i po woli zsunąłem się na podłogę.Nadal w głowie słyszałem jego słowa 'przepraszam rozumiesz' , na ustach nadal czułem jego smak.Gniewanie się na niego po woli mnie przerastało.Brakowało mi jego czułości , tego jak się śmieje , tego jak się skupia kiedy próbuje powiedzieć coś mądrego chodź i tak to zazwyczaj jest coś nie poważnego...Wszedłem po prysznic , puściłem ciepłą wodę i pozwoliłem jej spłynąć na moje ciało.Czułem że moje życie powoli wymyka mi się z rąk.Musiałem coś z tym zrobić.Wytarłem swoje ciało.Założyłem na siebie czarne rurki i fioletową luźną koszulkę , użyłem perfum które lubił Zayn , wysuszyłem włosy i lekko je ułożyłem na żel.Wolnym krokiem schodziłem z schodów , zatrzymałem się i wziąłem głęboki oddech wchodząc do salonu zobaczyłem Zayna leżącego na kanapie . Usiadłem w fotelu i westchnąłem zwracając tym samym na siebie jego uwagę.Spojrzał na mnie jego wzrok był trochę nie obecny.
-Hm...?-mruknął pod nosem
-Przepraszam.-powiedziałem tak cicho że prawie nie było mnie słychać
-Co...bo nie usłyszałem...-szybko wrócił do pozycji siedzącej
-Przepraszam...-powiedziałem już trochę głośniej
-Em nadal nic nie słyszę.-powiedział teatrlanym tonem
-No przepraszam.-powiedziałem głośno
-Nie musisz za nic przepraszać.-kucnął przede mną-To ja powinienem cie przepraszać.-wtulił się we mnie i szepnął mi do ucha
***
Pchając za sobą walizki przemierzaliśmy terminal lotniska.Rozmawialiśmy śmieliśmy się rozdawaliśmy autografy pozowaliśmy do zdjęć.Podeszła do nas jakaś dziewczyna nasza fanka.Wysoka brunetka lat może 16 ewentualnie 17.
-Wierzę w Zialla mam nadzieję że się ujawnicie.-powiedziała podchodząc do nas
-Ale...-nie wiedziałem co powiedzieć patrzyłam na Zayna mając na dzieję że mi pomoże.
-Kochanie jesteśmy tylko przyjaciółmi.-Zayn uśmiechnął się od ucha do ucha
-Dobrze dobrze my wiemy swoje.-dziewczyna zbliżyła się o nas-Wierzę w was.-brunetka przytuliła nas po czym odeszła
Oboje zaniemówiliśmy , czekając na taksówkę milczeliśmy.Czułem się dziwnie czy to jest aż tak widoczne?
-I jak?-spytał Zayn zerkając na mnie.
Zamilkłem nie wiedziałem co powiedzieć w moim gardle zamieszkał jakiś potwór który nie chciał przepuścić żadnego mojego słowa.Jechaliśmy w milczeniu.Całą drogą zastanawiałem się nad sytuacją z lotniska...Wtoczyliśmy się z walizkami do domu.Usiadłem zmęczony na fotelu w salonie gdzie o dziwo było dość czysto.Nie cierpiałem bałaganu , to działa na mnie jak czerwona płachta na byka. Zayn usiadł w fotelu na przeciwko rzucił mi butelkę z wodą i włączył telewizor.Bezmyślnie wpatrywał się w ekran.
-Zayn...-zacząłem po dłuższej chwili
-Co tam Niallerku?
-Pamiętasz te akcję na lotnisku?-spojrzałem na niego nie pewnie
-No a co?-odpowiedział pytaniem na pytanie a na jego twarzy zagościł łobuzerski uśmieszek
-Bo jak myślisz czy to aż tak widać?-spuściłem wzrok
-Sądzę że widać każdą miłość...nawet naszą skrywaną...słyszałeś co powiedziała że one wiedzą lepiej.
-No a może...-nie zdążyłem dokończyć bo do domu wpadł Liam i Louis
-Elo robaczki.-pisnął Lou przytulając każdego z nas , tak samo zrobił również Payne.
Cały wieczór upłynął nam na oglądaniu filmów graniu w różne głupie gry.
***
'W mediach pojawia się coraz więcej plotek na temat domniemanej miłości Nialla Horana i Zayna Malika z zespołu One Direction. Wczoraj pojawiły się ich nowe zdjęcia z wspólnego pobytu w Irlandii.Czy tych młodzieńców coś na prawdę łączy?'
-Co to jest.-mówił jeszcze opanowany Paul który gniótł w dłoniach gazetę-Gazeta?-powiedział sarkastycznie Louis
-Ty się zamknij nie chodzi tu o ciebie.-warknął na Tommo-Zayn Niall co to ma być?!
Wszyscy milczeli.Paul kipiał ze złość.Mi ręce trzęsły się jak garaletka . Co zrobić?
-Co to kurde ma być?-warknął stanowczo dają tym samym upust swojej złości
-Ty i tak nie zrozumiesz...-mruknął lekceważoco Liam
-Czego nie zrozumiem?Czy ktoś mi do cholery może wytłumaczyć o co chodzi?-Paul rzucił gazetę na podłogę
-Sprawa jest prosta Zayn i Niall to para.-powiedział cholernie poważnie Liam
-Nie rozdzielisz ich...-dodał po chwili Louis
Mężczyzna usiadł na kanapie.. Schował twarz w dłoniach a po chwili zaczął się głośno śmiać.Wszyscy patrzyli na niego zdziwieni.Czyżby choroba psychiczna?
Miłego czytania i komentowania.< 3
CZYTASZ=KOMENTUJESZ